O autorze
Chociaż moje zainteresowania zawsze były bardzo szerokie, od dziecka wiedziałam, że to, co chcę robić w życiu i kim chcę zostać w przyszłości wiąże się nieodzownie z prawem. Wymyśliłam wówczas, że najpiękniejsza rzecz, jaka mogłaby mi się w życiu wydarzyć, to zostać prawnikiem, adwokatem. Pod koniec studiów, odkryłam prawo spadkowe, jako coś o czym mogę pisać, czytać i mówić bez końca I tak już zostało do dnia dzisiejszego. Fascynują mnie spadki, zachowki, dziedziczenie ustawowe i precedensy w polskim i zagranicznych systemach prawnym. Obecnie przygotowuję rozprawę doktorską na temat darowizny na wypadek śmierci.

Zasady współżycia społecznego a wysokość zachowku

W praktyce bardzo często dochodzi do sporów o zachowek, a przy tym do obrony przed roszczeniem z tego tytułu za pomocą zarzutu sprzeczności tego roszczenia z zasadami współżycia społecznego. W doktrynie prawa taki sposób obrony jest uznawany za możliwy, niemniej jednak ma to miejsce w wypadkach wyjątkowych.

Ogólną regulację zakazującą nadużycia prawa zawiera przepis art. 5 k.c. Zgodnie z tym przepisem nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego.



W jednym z pierwszych orzeczeń w omawianej kwestii Sąd Najwyższy z 1981 roku wyjaśnił, że celem instytucji zachowku jest ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny (wymienionych w art. 991 § 1 k.c.) przez zapewnienie im – niezależnie od woli spadkodawcy, a nawet wbrew jego woli – roszczenia pieniężnego odpowiadającego określonemu w wyżej wymienionym przepisie ułamkowi wartości udziału w spadku, który by im przypadał przy dziedziczeniu ustawowym.

W późniejszych orzeczeniach Sąd Najwyższy powoływał się stale na cytowaną wyżej uchwałę, i w związku z tym nadal dopuszczał stosowanie art. 5 k.c. do spadkowych praw podmiotowych, w tym konkretnie do roszczenia o zachowek. Zarazem czynił pewne dodatkowe zastrzeżenia czy uwagi. W jednym z takich orzeczeń zaznaczył, że dokonując osądu roszczenia o zachowek w aspekcie klauzuli z art. 5 k.c., nie wystarczy ogólne i lakoniczne powołanie się na art. 5 k.c. Z tych względów kwestionujący takie uprawnienie, zgodnie z regułą z art. 6 k.c., obowiązany jest wykazać racjonalne przesłanki podnoszonego zarzutu. Ponadto, samo posłużenie się przez spadkodawcę sformułowaniem, że uprawniony do zachowku uporczywie nie dopełniał obowiązków rodzinnych, bez wskazania rodzaju obowiązków, nie jest wystarczające, aby uznać, że doszło do skutecznego wydziedziczenia.

Za konieczne uznaje się przy tym uwzględnienie sytuacji majątkowej i osobistej uprawnionego zwłaszcza wtedy, gdy głównym składnikiem spadku jest spółdzielcze prawo do lokalu, domek lub lokal stanowiący odrębność własność. Sporami o zachowek, w których może dojść do zastosowania art. 5 k.c., powinny być tylko sytuacje zupełnie wyjątkowe, uzasadnione szczególnymi okolicznościami. Dlatego nie należy do nich sytuacja, w której zobowiązany z tytułu zachowku ma kłopoty finansowe.

Niemniej jednak, w postanowieniu z 2012 roku Sąd Najwyższy zezwolił – przez odrzucenie przeciwnej skargi kasacyjnej – także na zupełne odebranie prawa do zachowku na podstawie art. 5 kodeksu cywilnego . Zaakceptował również stanowisko, w myśl którego ocena postępowania uprawnionego do zachowku pod względem wspomnianych zasad może być dokonywana wyłącznie, a przynajmniej głównie w relacji między nim a zobowiązanym z tytułu zachowku, a nie samym spadkodawcą.

Sprawą wartą uwagi, w związku z cytowanymi wyrokami sądowymi, jest – w kontekście komentowanego postanowienia – stan faktyczny, jaki był u ich podstawy. W sprawie, w której zapadło postanowienie, pozbawiające prawa do zachowku na podstawie art. 5 k.c. Uprawniony do zachowku był ojcem zobowiązanego do zachowku, który testamentowo odziedziczył spadek po swojej babce, owdowiałej matce uprawnionego. Przedmiotem spadku było własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego wraz z udziałem w prawie wieczystego użytkowania gruntu. W razie dziedziczenia ustawowego uprawnionemu przypadałby udział w spadku w wysokości 1/2. Dlatego też domagał się on zachowku w kwocie odpowiadającej 1/4 wartości wspomnianego mieszkania.

Uprawniony wielokrotnie przebywał w zakładach karnych (za pobicia, kradzieże i uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego), spędzając w nich łącznie ponad 5 lat. Został również pozbawiony władzy rodzicielskiej nad dziećmi, opuścił rodzinę, gdy synowie mieli 2 lata. Gdy byli starsi utrzymywał z nimi sporadyczny kontakt, częściej spotykając się z bratem zobowiązanego do zachowku. Spotykał się też z żoną oraz utrzymywał poprawne kontakty z matką do jej śmierci. Odwiedzał ją, opiekował się nią, gdy zaczęła chorować, w szczególności gotował, kupował lekarstwa i robił inne zakupy. W przypadku uprawnionego został stwierdzony umiarkowany stopień niepełnosprawności, miał on kłopoty z kręgosłupem. Ponadto, chorował na nadciśnienie i chorobę wieńcową. Uprawniony nie pracował i utrzymywał się z zasiłku stałego przyznanego z pomocy społecznej, ewentualną pracę zarobkową mógł podjąć tylko na stanowisku przystosowanym do niepełnosprawności.

Stan faktyczny, na podstawie którego wydany został wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2010 r. wykazuje wiele podobieństw do omawianego postanowienia Sądu Najwyższego . Uprawniony do zachowku był w analogicznej sytuacji rodzinnej, zwłaszcza jako syn względem bardzo chorej (tj. sparaliżowanej) matki, znajdującej się w podeszłym wieku i wymagającej jego zaangażowania w bezpośrednią opiekę. Jednak zupełnie inaczej, niż wystąpiło to w kazusie rozstrzygniętym spornym postanowieniem SN, uprawniony do zachowku ani nie angażował się w opiekę nad matką, ani nawet nie interesował się stanem jej zdrowia, choć miał na to możliwości (zwłaszcza czasowe).

Nawet więc w takiej sytuacji wyżej wymieniony sąd, choć uznał istnienie podstaw do zastosowania art. 5 k.c., to jednak wyłącznie przez obniżenie kwoty należnego uprawnionemu zachowku o 30%, a nie przez całkowite pozbawienie prawa do zachowku. Ponadto, sąd podkreślił, że mimo negatywnej kwalifikacji postawy moralnej uprawnionego wobec spadkodawcy, nie jest uzasadnione zmniejszenie kwoty zachowku aż o 50%. Uwzględnienie takiego żądania zobowiązanego do zachowku na podstawie art. 5 k.c. nie może bowiem niweczyć zupełnie celu instytucji zachowku, mającego na celu ochronę interesów majątkowych najbliższego członka rodziny pominiętego w testamencie, zwłaszcza w sytuacji gdy ma on trudną sytuację finansową i problemy zdrowotne.

Tym samym znaczne obniżenie należnej kwoty zachowku, np. aż do 1/5 jego części, byłoby dopuszczalne w sytuacjach zupełnie skrajnych. Byłoby tak w szczególności wtedy, gdy środkiem zaspokojenia uprawnionego do zachowku byłby wyłącznie lokal mieszkalny, niezbędny zobowiązanemu do zaspokojenia jego potrzeb mieszkaniowych, a w kontekście okoliczności sprawy ustalono, że uprawniony w stosunku do spadkodawcy, którym była jego matka, nie wywiązywał się nawet w minimalnym stopniu ze swojego obowiązku opieki, zwłaszcza w okresie jej ciężkiej choroby, sam prowadził też pasożytniczy tryb życia, nadużywając alkoholu, urządzając awantury i przysparzając matce jedynie zmartwień, w tym pozostając na jej utrzymaniu, a nawet przebywając w zakładzie karnym (za kradzież), jak i zwłaszcza, że matka przejęła za życia obowiązki alimentacyjne uprawnionego wobec jego córki, z których się nie wywiązywał, natomiast zobowiązany do zachowku (ojciec) jest chory, wymaga stałej opieki oraz utrzymuje się ze skromnej emerytury, i zadośćuczynienie.

Jak wskazują przedstawiciele doktryny, okoliczności, które mogą powodować, że żądanie zapłaty zachowku stanowi nadużycie prawa, muszą układać się "na linii" uprawniony do zachowku - spadkobierca. Okoliczności występujące na linii uprawniony - spadkodawca nie są oczywiście pozbawione znaczenia. Powinny jednak, co do zasady zostać uwzględnione tylko, jako dodatkowe, potęgujące stan sprzeczności z kryteriami nadużycia prawa. Natomiast o wystąpieniu nadużycia prawa nie będą mogły decydować okoliczności w płaszczyźnie uprawniony do zachowku - spadkodawca. Nie będzie zatem można oddalić żądania zapłaty zachowku, np. na tej podstawie, że powódka nie wywiązywała się z obowiązku opieki nad zmarłym ojcem (spadkodawcą).


Wyrok z 7 kwietnia 2004 r., IV CK 215/03, LEX nr 152889.
Postanowienie SN z 11 lipca 2012 r., I CSK 75/12, Lexis.pl nr 6813276.
Uchwała SN z 19 maja 1981 r., III CZP 18/81, OSNC 1981/12, poz. 228, A. Szpunar glosa do uchwały SN z dnia 19 maja 1981 r., III CZP 18/81, NP 1983, nr. 2, s. 94 i nast. powołująca się na uchwałę SN z dnia 12 sierpnia 1970 r.
Wyrok SN z 17 lutego 2009 r., IV CSK 163/09, LEX rr 527197.
Uchwała SN z 9 maja 1981 r., III CZP 18/81, OSNC1981/12, poz. 228.
Wyrok SN z 25 stycznia 2001 r., IV CKN 250/00, LEX Nr 490432.
Trwa ładowanie komentarzy...