Umowa darowizny a zachowek.

Zagadnienie doliczania darowizn do substratu zachowku rodzi szczególnie wiele wątpliwości praktycznych. Chodzi przede wszystkim o zakreślenie granic dla pojęcia darowizny użytego w przepisach zo zachowku. W tej kwestii wypowiedziano skrajne poglądy: od uznawania za darowiznę w tym kontekście jedynie umowy, o której mowa w art. 888 k.c., aż po przyjęcie, że chodzi tu o wszelkie świadczenia nieodpłatne. Nakłada się na to dodatkowy problem przedmiotów, które z mocy wyraźnej dyspozycji ustawodawcy nie wchodzą w skład spadku, lecz przypadają określonym osobom bez względu na to, czy są one spadkobiercami.

Zachowek w swej istocie zabezpiecza osoby najbliższe spadkodawcy przed niekorzystnymi konsekwencjami rozporządzeń spadkodawcy. Według konstrukcji przyjętej w kodeksie cywilnym, roszczenie to ma zapewnić uprawnionemu realną korzyść, niezależnie od woli spadkodawcy, gdyż ten może go jej pozbawić jedynie w drodze wydziedziczenia, dopuszczalnego w wyjątkowych sytuacjach (art. 1008). Ustawodawca postanowił, że głównym adresatem roszczenia o zachowek jest spadkobierca (art. 991 § 2 k.c.), a dopiero kiedy otrzymanie od spadkobiercy zachowku jest niemożliwe, uprawniony może żądać od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku. Odpowiedzialność obdarowanego względem uprawnionego, ogranicza się do wzbogacenia będącego skutkiem darowizny (art. 1000 § 1 k.c.).
Jest obojętne z punktu widzenia uprawnionego, czy spadkodawca przeznaczył określone składniki swego majątku innym osobom w testamencie, czy je darował. Ze względu na fakt, iż podstawą obliczania zachowku stanowi tzw. substrat zachowku, który stanowi czystą wartość spadku powiększoną o darowizny podlegające zaliczeniu zgodnie z zasadami art. 994 i następnych k.c., doliczenie darowizn nie wpływa więc tylko na wysokość zachowku, ale umożliwia jego realizację w sytuacji, gdy aktywa spadku nie występują.
Jeśli więc, jak wskazują przedstawiciele doktryny spadkodawca za życia w drodze darowizn pomniejszyłby swój majątek dokonując darowizny, pokrzywdziłby najbliższych członków rodziny, a ochrona w postaci zachowku czy rezerwy byłaby wówczas iluzoryczna . Doliczanie darowizn do spadku uniemożliwia więc spadkodawcy obejście przepisów o ochronie osób najbliższych przez dyspozycjami na wypadek śmierci. Ustawodawca uniezależnił doliczanie darowizn do substratu zachowku od celu, w jakim darowizna została dokonana. Nie ma więc znaczenia, czy darczyńca chciał w ten sposób uregulować sprawy majątkowe, czy uzyskać uprawnienie do renty bądź emerytury. Istotne jest, że zdecydował się na zawarcie umowy darowizny w kształcie przewidzianym w kodeksie cywilnym.
Instytucja doliczeń darowizn do spadku występuje również przy dziale spadku. Zgodnie bowiem z art. 1039 k.c. do takiego doliczania dochodzi jedynie w wypadku dziedziczenia ustawowego, gdy dział spadku na nastepuje między zstępnymi i małżonkiem. Zasady doliczania są częściowo odmienne niż przy zachowku. Przy zaliczaniu darowizn na schedę spadkową bierze się pod uwagę tylko darowizny dokonane na rzeczy spadkobierców uczestniczących w dziale, a nie uwzględnia się darowizn uczynionych na rzecz innych osób. Przepisy o zaliczeniu darowizn na schedę spadkową mają charakter dyzpozytywny. Spadkodawca może dokonać darowizny ze zwolnieniem od obowiązku zaliczania (art. 1039 § 1 in fine k.c.). Doliczanie do zachowku jest natomiast obligatoryjne. Spadkodawca nie może więc wyłączyć określonej darowizny od obowiązku jest doliczania do zachowku ani zmodyfikować samej zasady. Jedyną drogą jest wydziedziczenie, w tym wydziedziczenie częściowe. Ta instytucja ma jednak charakter ogólny i darowizny nie są tu wyjątkowo traktowane.
Nietypowa sytuacja ma miejsce, jeżeli obdarowany sam jest uprawniony do zachowku, ponosi odpowiedzialność względem innych uprawnionych do wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny zachowek (art. 1000 § 2 k.c.). W takim wypadku, powołanie do spadku nie pokrywa nawet jego uprawnienia z tytułu zachowku, przysługuje mu roszczenie do pozostałych spadkobierców o zapłatę sumy pieniężnej, potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia (art. 991 §2 k.c.). Jak wskazuje Sąd Najwyższy w niniejszej sprawie, uprawniony będąc jednocześnie jedynym spadkobiercą, dziedziczącym spadek na podstawie testamentu, nie może realizować uprawnienia o zachowek na podstawie art. 991 § 2 k.c.
Przykład doliczania darowizn uwidacznia dobitnie, iż zachowek będący ograniczeniem zasady swobody testowania ze względu na potrzebę ochrony rodziny spadkodawcy stanowi w istocie rzeczy także ograniczenie samego prawa własności. Uprawnionemu do zachowku, jeżeli nie otrzymał w inny sposób należnej mu kwoty zachowku, przysługuje przeciwko spadkobiercy lub – co warte odnotowania – obdarowanemu, roszczenie o zachowek lub o jego uzupełnienie. Obdarowany, który uzyskał od spadkodawcy-darczyńcy darowiznę podlegającą doliczeniu do spadku jest również w pewnych wypadkach podmiotem odpowiedzialnym za zachowek . Taki stan rzeczy powoduje pośrednią ingerencję w utrwalone, niekiedy od bardzo dawna, stosunki własności. W opisanej sytuacji obdarowany będzie zmuszony do wypłaty zachowku uprawnionemu, a wysokość skierowanego przeciwko niemu roszczenia ustalona zostanie na podstawie wartości uzyskanego przez niego (częstokroć w dobrej wierze) przysporzenia donandi causa za życia spadkodawcy. Jeżeli obdarowany nie będzie w stanie spełnić świadczenia in valuta, może – stosownie do art. 1000 § 3 k.c. – zwolnić się od obowiązku zapłaty zachowku przez wydanie przedmiotu darowizny .
Trwa ładowanie komentarzy...